
Minister Nowacka twierdzi, że rodzice popierają „edukację zdrowotną”. To dlaczego wypisali z niej swoje dzieci?
– [Rodzice] podnoszą temat edukacji zdrowotnej, że ważny przedmiot, że mają pewne obawy, że chcieliby, żeby dzieci były tego uczone, ale niektórzy, nawet bardziej konserwatywni rodzice mówią, tu mamy obawy, jak to będzie prowadzone – powiedziała Barbara Nowacka. Szefowa MEN nie dostrzega faktu, że rodzice powiedzieli zdecydowane „nie” wobec propagandowego przedmiotu – na zajęcia z „edukacji zdrowotnej” uczęszcza zaledwie 30 proc. polskich uczniów.





